Reklama     +48 22 620 92 04 
www.autotransport.plBrakuje 100 tys. kierowców
Transport drogowy

Brakuje 100 tys. kierowców

I na razie rozwiązania nie widać

16 listopada 2016 r.   |  Cezary Banasiak

Firma doradcza PwC przedstawiła 7 XI, podczas konferencji prasowej w Warszawie, raport "Rynek pracy kierowców w Polsce", przygotowany na zlecenie i we współpracy ze Związkiem Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Udział polskiego sektora transportu i gospodarki magazynowej w PKB wzrósł w latach 2004-2014 z 5,4% do 6,5%, a więc o 20 punktów procentowych. Dzisiaj jednak dalszy rozwój jest zagrożony – według szacunków na polskim rynku może brakować nawet 100 tys. zawodowych kierowców.

Dane raportu PwC pokazują, iż tak dynamiczny wzrost sektora udało się uzyskać dzięki szybkiej ekspansji polskich firm przewozowych na rynki europejskie, a także rosnącej wymianie handlowej pomiędzy naszym krajem, a pozostałymi członkami UE. Całkowita praca przewozowa wykonywana przez polskie przedsiębiorstwa wzrosła w tym czasie o 69%, zaś udział przewozów międzynarodowych realizowanych na trasach zagranicznych oraz pomiędzy Polską a innymi państwami przyrósł z 24,5% do 41,6% tej wielkości.

Od naszego wstąpienia do UE tempo wzrostu zleceń było znacznie szybsze niż tempo przyrostu taboru oraz zatrudnienia. Oczywiście zwiększyła się w tym czasie efektywność wykorzystania pojazdów, jak i samych kierowców, ale relacje między oczekiwaniami a możliwościami zostały mocno zachwiane. By przywrócić względnie normalną sytuację, zatrudnienie powinnno się zwiększyć o około 20%. A z tym może nie być tak łatwo.

Braki i trudności. Autorzy raportu oszacowali, że liczba kierowców pojazdów ciężarowych i pasażerskich wynosi obecnie ok. 600-650 tysięcy. Prosty rachunek matematyczny pokazuje, że brakuje ok. 100 tys. kierowców. Dodatkowo, rocznie z zawodu odchodzi ok. 25 tys. osób, zaś liczba uzyskujących kwalifikację wstępną w tym samym okresie jest zaledwie o 10 tys. wyższa. Raport pokazuje też, iż w ostatnich latach zwiększyła się liczba obcokrajowców pracujących dla polskich przewoźników - w samym 2016 r. przybyło dwukrotnie więcej Ukraińców i Białorusinów, w stosunku do roku poprzedniego, jednak nadal są to liczby dalekie od zadowalających.

Wielu kierowców uważa, iż poziom wynagrodzenia nie rekompensuje w pełni niedogodności ich pracy. Do tego czasochłonność, koszty oraz trudność uzyskania niezbędnych kwalifikacji stawia istotne bariery przed nowymi ewentualnymi zainteresowanymi zawodem. Szacunkowy koszt kursów i egzaminów może wahać się od 9,5 tys. do ponad 12 tys. zł, co stanowi dwu- lub trzykrotność wysokości średniego wynagrodzenia miesięcznego. Dodatkowym problemem, zarówno dla przedsiębiorców, jak i cudzoziemców zainteresowanych pracą w Polsce, jest złożoność i długotrwałość procedur administracyjnych, koniecznych do zalegalizowania pobytu i pracy kierowcy na terenie naszego kraju oraz konieczność zdawania testów kwalifikacyjnych w języku polskim.

Niedobór kierowców zawodowych nie jest jedynie bolączką Polski i występuje na rynkach państw UE, jak i w USA, chociaż to marna pociecha. Przyczyny wszędzie są właściwie takie same - szybki wzrost popytu na usługi transportowe, związany ze stale rosnącą międzynarodową wymianą handlową.

Pogłębianie się problemu grozi zaburzeniami w logistyce, handlu, budownictwie oraz wielu powiązanych branżach przemysłowych, a co za tym idzie będzie miało wpływ na całą gospodarkę Polski.

Szansa na poprawę? Autorzy raportu PwC podkreślają, że konieczne jest podjęcie szeregu działań - zarówno przez administrację publiczną, przewoźników, jak i ośrodki szkoleniowe. Promocja zawodu kierowcy, rozwój szkolnictwa zawodowego, wprowadzenie regulacji ułatwiających cudzoziemcom podjęcie oraz kontynuację pracy w zawodzie kierowcy, uelastycznienie czasu pracy kierowców czy rozwój badań nad nowoczesnymi technologiami w transporcie - to tematy, które wdrożyć trzeba "od ręki".

Transport drogowy jest naszą marką eksportową, mamy stabilną pozycję lidera w Europie. Utrzymanie tej pozycji oraz dalszy rozwój naszych przedsiębiorstw są jednak zagrożone. Tego problemu nie rozwiążemy sami i dlatego po raz pierwszy od 1990 r. potrzebujemy pilnego wsparcia ze strony administracji publicznej – powiedział Maciej Wroński, prezes TLP.

W ostatnim wydaniu PGT 06-09/2020 m.in.
ZOBACZ NASZĄ STRONĘ www.PGT.pl