Reklama     +48 22 620 92 04 
www.autotransport.plCo zmieni Brexit w transporcie?
Transport drogowy

Co zmieni Brexit w transporcie?

Problemów na pewno niestety nie zabraknie

13 lutego 2018 r.   |  Cezary Banasiak

O obawach i zagrożeniach dla branży transportu i logistyki, a także możliwych scenariuszach, a zatem i potencjalnych, możliwych rozwiązaniach dla sektora, rozmawiali goście międzynarodowej konferencji "Brexit - Konsekwencje dla transportu drogowego", zorganizowanej przez Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Uczestnicy konferencji zorganizowanej przez ZMPD   |   Fot. Cezary Banasiak

Spotkanie odbyło się w Warszawie, 2 lutego, a patronatem honorowym objął je minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk (w zastępstwie reprezentowała go wiceminister Justyna Skrzydło).

Konferencję otworzył prezes ZMPD, Jan Buczek, a wraz z nim ambasador Wlk. Brytanii w Polsce Jonathan Knott, przewodniczący Komisji Infrastruktury Sejmu RP Bogdan Rzońca oraz wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Bogusław Liberadzki. Obecni byli również przedstawiciele różnych instytucji, stowarzyszeń przewoźników, a także bezpośrednio firm transportowych m.in. z Wielkiej Brytanii, Francji, Holandii, Irlandii, Rumunii i oczywiście Polski.

Niewiedza, to największy problem dla biznesu - rozpoczął Jan Buczek. ZMPD działając w interesie dużej grupy przedsiębiorców, którzy wożą towary między kontynentem a Wyspami, chce aktywnie szukać odpowiedzi na pytanie, co po Brexicie. Dlatego zorganizowaliśmy tę konferencję. Naszym obowiązkiem jest budowanie świadomości problemu wśród polityków i decydentów polskich oraz europejskich, jak również przygotowanie firm transportowych na nadchodzące, w najbliższym problemy. I temu ma służyć nasza dzisiejsza dyskusja – dodał prezes ZMPD.

Łatwo i przyjemnie? Ambasador Wlk. Brytanii Jonathan Knott w swoim, dość krótkim, wystąpieniu zapewnił, iż Brexit nie będzie oznaczał zakłóceń w dotychczasowym swobodnym przepływie osób, towarów i usług, a następnie dodał, iż w trakcie okresu przejściowego, dotychczasowe zasady nie powinny się zmienić. Będziemy chcieli zbudować nowe więzy ekonomiczne o największym możliwym dostępie do rynku dla obu stron - podsumował najogólniej jak tylko się dało.

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Bogusław Liberadzki ze swej strony przytomnie nadmienił, iż wszelkie sprawy związane z tematem Brexitu na dobre się właściwie nie zaczęły. Przypomniał też, że nic nie będzie zdecydowane o znaczeniu zasadniczym w relacjach bilateralnych między jakimkolwiek państwem UE i Wlk. Brytanią. Wszelkie negocjacje będą prowadzone między stronami: "EU 27" - rząd Zjednoczonego Królestwa i żadnego "trzeciego partnera", w sposób wiążący, po prostu nie będzie. Niemniej to spotkanie jest ważne - chciałbym, żeby nasz głos wybrzmiał, zabrzmiał, żebyśmy byli słyszani i to w sposób konstruktywny - skomentował na koniec.

List ministra. Wiceminister infrastruktury Justyna Skrzydło odczytała list nieobecnego na konferencji szefa resortu, Andrzeja Adamczyka. Naszym wspólnym celem powinno być ukształtowanie przyszłych relacji w sposób gwarantujący zachowanie podstawowych, uniwersalnych swobód przepływu towarów, osób i usług. Polscy przewoźnicy zajmują znaczącą pozycję na rynku międzynarodowych przewozów drogowych do Zjednoczonego Królestwa. 80% tych przewozów wykonują pojazdy ciężarowe niezarejestrowane w Zjednoczonym Królestwie, z czego 23% przewoźnicy polscy - napisał minister.

W dobie coraz powszechniej stosowanych środków protekcjonistycznych wprowadzanych przez część państw członkowskich UE, które wspólnie z naszymi partnerami ze Zjednoczonego Królestwa ocenialiśmy jako wysoce ryzykowne dla konkurencyjności europejskiej gospodarki, szczególnie zależy nam na utrzymaniu wspólnego stanowiska w tym zakresie również w świetle negocjacji przyszłych relacji bilateralnych - podsumował.

Oczekiwania. Uważam, że powinniśmy skupić się na najczarniejszym scenariuszu czyli na takim, w którym towary będą objęte cłem, będzie trzeba wypełniać mnóstwo dokumentów, a odprawa zajmie może nawet kilka godzin – powiedział po wysłuchaniu panelistów pierwszej części dyskusji, Jan Buczek. Na ten moment - jeżeli chodzi o infrastrukturę - zarówno jedna, jak i druga strona nie jest w ogóle przygotowana. Nie wydaje mi się, żeby Wielka Brytania mogła utrzymać tak wielki poziom wymiany towarów jak jest obecnie. To zaś będzie strata zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i dla UE.

Według Isabelle Maitre z Francuskiej Federacji Przewoźników (FNTR) jedną z najważniejszych kwestii byłoby utrzymanie wzajemnego uznawania licencji transportowych. Po cichu liczymy, że przyjęty zostanie model szwajcarski, czyli bez obowiązku zezwoleń - dodała Joanna Popiołek, zastępca dyrektora Departamentu Transportu w ZMPD. Z drugiej strony tam kabotaż nie jest dozwolony, a on w Wlk. Brytanii jest ważny dla firm polskich (takich zleceń na Wyspach mamy najwięcej), ale także dla francuskich.

W drugiej części spotkania, Bogdan Oleksiak z Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury, przypomniał pokrótce jakie są przewidywane skutki Brexitu w praktyce, m.in. według Banku Światowego odprawy celne wydłużą się o jeden dzień dla pojedynczego kontenera, przewóz przez wiele państw europejskich zwielokrotni kontrole celne, wydłuży sam czas transportu, a co za tym idzie istotnie zwiększy jego koszty nawet w ramach systemu TIR, wzrośnie potrzeba zwiększenia nakładów na infrastrukturę graniczną, a także pojawi się ryzyko kongestii we francuskich i brytyjskich przygranicznych miastach portowych.

W odpowiedzi Martin Johnson, z brytyjskiego Departamentu ds. Wyjścia z UE (Department for Exiting the European Union), przedstawił - czego się można było spodziewać - dość pobieżnie wymijający punkt widzenia swojego rządu. Oczywiście powinniśmy doceniać powagę sytuacji, ale przypominam, że nie opuszczamy Europy, opuszczamy "tylko" UE. Chcemy utrzymać jak najściślejsze więzy z Europą i na tym zamierzamy się skoncentrować.

Podczas całodniowej konferencji poruszono wiele pomniejszych spraw, chociaż oczywiście nie wyczerpano tematu w najmniejszym stopniu, tym bardziej, iż w takim miejscu, nie ujmując nic nikomu, dyskusja może się odbywać jedynie na dość wysokim poziomie ogólności. Wydaje się, iż dobrym podsumowaniem spotkania mogłyby być słowa prowadzącego popołudniowy panel, Matthiasa Maedge'a, delegata generalnego IRU w Brukseli. Mam bardzo proste rozwiązanie problemów – powiedizał żartobliwie. Wystarczy, żeby Wielka Brytania pozostała w Unii. Byliby tutaj Państwo nadal mile widziani.

W ostatnim wydaniu PGT 06-09/2020 m.in.
ZOBACZ NASZĄ STRONĘ www.PGT.pl