www.autotransport.plPragmatyzm to jego drugie imię
Floty / Samochody dla biznesu

Pragmatyzm to jego drugie imię

Renault Trafic 1.6 dCi 120 KM z zabudową Renault Tech

14 kwietnia 2019 r.   |  Cezary Banasiak

Produkowany od 1981 r. Renault Trafic przechodzi poważne zmiany średnio raz na około 15-20 lat, co dobrze świadczy o jakości modelu. Druga generacja pojawiła się dokładnie po dwóch dekadach, w 2001 r., a obecna, trzecia, stworzona całkowicie od podstaw, jest dostępna na rynku od 2014 r. Obchodzi już zatem 5-lecie, ale nadal ma się doskonale i broni się także bardzo ładnym wyglądem.

120-koni pod maską w dieslu 1.6

Oczywiście prezencja przy dostawczaku to sprawa drugo-, jak nie trzeciorzędna, niemniej zawsze miło jest nie wstydzić się za partnera w robocie. Może do ślubu pojechać nim jeszcze niekoniecznie (choć kto wie?), ale wśród sobie podobnych Trafic to zdecydowanie kandydat do tytułu Mistera. Trzeba tu jednak dodać, że deja vu może nam się przytrafiać stosunkowo często na drogach, bowiem Renault Trafic ma sporo braci i sióstr w innych markach. Aktualnie jest ich czworo: Fiat Talento, Nissan NV300, Opel Vivaro (produkowany we współpracy z Renault do 2018 r., ale przecież ciągle nowy), a od tego roku także Mitsubishi Express.

Obok Renault Trafica, niemal takie samo są: Fiat Talento, Nissan NV300, Opel/Vauxhall Vivaro (produkowany we współpracy z Renault do 2018 r.) - [ zdjęcia trójki "rodzeństwa" Renault z Wikipedii ].

Czworaczki - inne loga, niby inne marki, ale te same geny. Różnią się jednak drobiazgami, bo każdy chce zaznaczyć swoje pochodzenie. Wróćmy jednak z tej genealogicznej podróży do sedna: test dotyczył Renault Trafica 1.6 dCi z fabryczną zabudową warsztatową Renault Tech.

Nieco o technikaliach. Silnik 1.6 w dostawczaku? Lata temu było to nie do pomyślenia, dzisiaj właściwie stało się standardem.

Diesel dCi 1.6 120 KM ma maksymalny moment obrotowy 300 Nm już przy 1500 obr./min.

Ale ktoś kto jeździł wcześniej z większymi silnikami wcale nie będzie zawiedziony. Maksymalny moment obrotowy 300 Nm już przy 1500 obr./min. mówi sam za siebie. 120-konny silnik zapewnia dużą elastyczność i sprawne przyspieszanie (nawet na niskich obrotach), także wtedy gdy paka jest załadowana. A samo auto bardzo dobrze trzyma się drogi i nawet przy silnych podmuchach wiatru nie tracisz poczucia kontroli, co się zdarza w innych nawet mniejszych pojazdach. 6-biegowa skrzynia biegów jest bardzo dobrze spasowana i ich zmiana nie nastręcza żadnych trudności. Natomiast przy ruszaniu sprzęgło w charakterystyczny sposób dla Renówek "łapie" dość późno, ale to już oczywiście kwestia przyzwyczajenia.

Producent radośnie obwieszcza spalanie nawet poniżej 6 l/100 km i rzeczywiście na odcinkach drogi gdzie można było jechać równo 80-90 km/godz. dało się utrzymać taką średnią (w trybie Eco). Tyle, że ostatecznie trzeba byłoby wyłączyć z trasy dojazdy, podjazdy, zatrzymania, korki, zwolnienia, przyspieszanie, fragmenty drogą szybkiego ruchu itp. Innymi słowy faktyczna praca samochodu, dodatkowo jeszcze regularnie obciążonego to w rzeczywistości 7,7-8 l/100 km, a jak się chce jeździć 130-140 km/godz. to średnia rośnie o kolejne nawet dwa litry.

Producent mówi nawet o 6 l/100 km, ale w normalnej pracy to jednak bliżej 8 l.

Na pewno jednak pojemność baku zapewnia spokój na długo - 80 l to może być i ponad 1000 km, nawet gdy nie jeździsz "grzecznie". 

Nieco o zabudowie. Lewą stronę paki zajmuje niezbędny w tym typie zabudowy regał i na szczęście obok półek ma także cztery szerokie szuflady (co znowu nie jest takie oczywiste - jak choćby w testowanym także przeze mnie Renault Kangoo Express również z fabryczną zabudową Renault Tech, gdzie szuflad nie było wcale).

Regał z praktycznymi szufladami.

Szerokie szuflady z blokadą.

Ma też przydatny wywietrznik na dachu, który pomaga utrzymać wentylację wnętrza. To co ważne, to żaden z elementów regału nie wydaje zbędnych hałasów podczas jazdy "na pusto", a szuflady są umiejętnie zablokowane, ale oczywiście wypełnienie mebla narzędziami, śrubkami, podkładkami itp. zapewni stosowną orkiestrę.

Listwa z pasem do mocowania ładunku.

Prawą stronę zdobi listwa do zaczepu, a przy niej jest standardowo pas mocujący. Również funkcjonalna jest specjalna klapa na przedzie zabudowy, pozwalająca na przewóz długich elementów np. rur czy kątowników, które mierzą więcej niż cała paka.

Nawet o 1,2 m dłużej przy podłodze dzięki specjalnej klapie pod miejscem pasażera.

Otwarcie owych drzwiczek pozwala na umieszczenie pod kanapą pasażera ładunku o długości większej nawet o 1,2 m (w tym wypadku 3,75 m łącznie). To bardzo pomysłowe rozwiązanie. Dodatkowo lewe skrzydło tylnych drzwi ma specjalną blokadę, dzięki czemu w razie potrzeby można przewieźć jeszcze dłuższe elementy wymagające transportu z otwartym prawym skrzydłem. Łącznie długość ładunkowa wynosi 2,63 m, a szerokość 1,65 m (nadkola obudowane sklejką zabierają z całości 41 cm).

Na ściankach są liczne uchwyty do zaczepienia pasów lub linek, a i sufit można specjalnie doposażyć w tzw. galeryjkę podsufitową (w testowanym aucie Renault Tech tego nie było, ale jest dostępne oczywiście w opcji). Zależnie do wersji Trafica może być nawet 18 uchwytów do mocowania ładunku. Przydatne.

Fabryczna zabudowa Renault Tech.

Nieco o bezpieczeństwie. To co ważne w każdym samochodzie, bez względu na przeznaczenie, to niewątpliwie bezpieczeństwo - zarówno kierowcy, pasażerów, jak i ładunku. Z zastosowanych w Traficu systemów warto wspomnieć o kontroli trakcji, czyli nowej generacji systemu ESC, który ma zapewniać stabilność auta na drodze, a umiejętnie wykrywając poziom obciążenia sprawiać, że kierowanie pojazdem będzie dużo łatwiejsze. Rzeczywiście podczas jazdy wydawało się, że działa to naprawdę sprawnie i wspominane wyżej przeze mnie uczucie panowania nad samochodem nie opuszcza nawet przy silniejszych podmuchach wiatru. 

Drugim dobrym pomysłem jest specjalne dodatkowe lusterko szerokokątne (Wide View), wbudowane w osłonę przeciwsłoneczną nad głową pasażera. Sprytnie poszerza pole widzenia z prawą stronę oraz likwiduje martwy kąt w kierunku 3/4 do tyłu. Bardzo pomocny dodatek.

Lusterko Wide View w osłonie przeciwsłonecznej przy pasażerze pomaga znacznie zredukować martwy punkt.

Nieco o estetyce. Nawiązując do wspomnianej na wstępie prezencji trzeba powiedzieć, że dostawczak nie musi być ładny, nie musi w żaden sposób nadążać za modami i trendami. Ma pracować, ma być użyteczny, ma się sprawdzać w rozmaitych warunkach roboczych. Ale cóż komu szkodzi, gdy dobrze wygląda? Nie wygląda, nie ma sprawy, ale przecież może. Może. Moim zdaniem Renault Trafic i w związku z nim całe "rodzeństwo" pod tym względem naprawdę dają radę, a szczerze mówiąc poprzednie generacje nie bardzo mi się podobały. Poprawka więc na plus. 

Tło zamówione niczym ścianka dla gwiazdy. Chwila dla fotoreportera.

Wnętrze zdecydowanie bez fajerwerków - prosty kokpit, ale oczywiście wszystko pod ręką. Jedyne co zwraca uwagę to ciekawa obudowa analogowych liczników.

Prosty kokpit - wszystko na miejscu.

Ciekawe jednak, że obok obrotomierza projektanci uznali, iż z prawej strony podobnej wielkości powinien być wskaźnik paliwa (!). W środku pomiędzy natomiast znana z innych aut Renault, duża, widoczna choćby kątem oka cyfra prędkościomierza.

Nieco o komforcie. Wygodne fotel kierowcy (z podparciem lędźwiowym i składanym podłokietnikiem) i łącznie trzy miejsca dają dużo komfortu, nawet nieco "szerszym" osobom.

Podwójna kanapa pasażerska jest odpowiednio szeroka, niemniej na długie wycieczki raczej średnio wskazana.

Dodatkowo podwójna kanapa pasażerska skrywa praktyczny schowek pod spodem. Schowków zresztą nigdy zbyt wiele - jest ich kilka i to w różnych miejscach: na drzwiach, po lewej stronie kierownicy (zamykany), a po prawej nawet trzy, różnej wielkości (zdjęcie to pokaże najlepiej). Łączna pojemność wszystkich to nawet 90 l, a główny przy pasażerze ma 54 l. Nawet uchwytów na napoje jest trzy (w tym jeden chowany), ale z kolei z ich funkcjonalnością problem jest dość częsty - są zbyt płytkie i nieco za wąskie (szczególnie te przy przedniej szybie). Może są dobre na puszkę z napojem i małą kawę. Ale dlaczego samochód mi "zabrania" kupna dużej kawy? Lub wożenia jej w większym kubku termicznym?

Sporo schowków, skrytek i kilka uchwytów na napoje. Te ostatnie mogłyby być jednak głębsze.

Przy okazji zestawu do "trzymania" rozmaitych przedmiotów muszę wspomnieć z niezadowoleniem o uchwycie na smartfona. Nie wiem czym się kierują w takich momentach projektanci, ale zastosowanie czegoś co może utrzymać maksymalnie telefon o przekątnej 4,7" jest po prostu śmieszne. I na dodatek za tę "przyjemność" trzeba dopłacić 200 zł (!), a nie masz możliwości zamówić niczego większego. Jeden rozmiar. Gdy masz ekran ponad 5 cali wzwyż, a przecież taka jest dziś tendencja by tworzyć coraz większe telefony, musisz kombinować. Ja odwróciłem do góry nogami uchwyt (dobrze, że się dało), ale to przecież partyzantka. Moim zdaniem lepiej sobie odpuścić taki zakup (i to w takiej cenie) i kupić uchwyt samemu. Renault reklamuje Trafica jako "mobilne biuro", ale w tym wypadku się nie popisało. 

Przy smartfonie większym od 4,7" zapomnij o uchwycie firmowym. Ta opcja kosztuje 200 zł, a mając choćby 5-calowy ekran już musisz kombinować - np. odwracając uchwyt do góry nogami, żeby jako tako telefon utrzymać. Nie warto.

Nieco o cenach. Cena za podstawową wersję Trafica - 95 KM w wersji Business - zaczyna się od 74,9 tys. zł, a w Pack Clim od 79,2 tys. zł. Z mocniejszym silnikiem 120-konnym, takim jak w testowanym aucie, ceny zaczynają się od 80,2 tys. zł. Koszt z kolei zabudowy Renault Tech to 14,8 tys. zł netto. 

Dane techniczne:

Typ silnika Diesel / dCi
Pojemność skokowa (cm3) 1598
Typ wtrysku Common rail + turbosprężarka o zmiennej geometrii
Moc (KM) 120
Maksymalny moment obrotowy (Nm / obr./min) 300 / 1500
Prędkość maksymalna (deklarowana przez prod.) 166 km / godz.
0-100 km/godz. 12,6 s. (w testach 13-13,5 s.)
Zawieszenie przednie kolumna MacPhersona
Zawieszenie tylne oś sztywna na resorach
Hamulce przednie tarczowe wentylowane
Hamulce tylne tarczowe, pełna średnica
Spalanie na 100 km - w mieście 7,8-8 l (w testach 8,7 - 9 l)
Spalanie na 100 km - w trasie poza drogami szybkiego ruchu 5,8-6 l (w testach 7,5-7,7 l)
Spalanie na 100 km - na drogach szybkiego ruchu w testach 9-9,8 l (bez załadunku)
Emisja CO2 174 g/km
Skrzynia biegów ręczna, 6-biegowa
Koła/felgi/opony testowanego auta R16 205/65
Masa własna (kg) 1790
Ładowność (kg) 1000
Długość / szerokość / wysokość (cm) 539,9 / 195,6 / 197,1
Deklarowana poj. zbiornika paliwa (l) 80
Teoretyczny możliwy zasięg na zbiorniku paliwa nawet ponad 1000 km (w testach ok. 950 km)
W ostatnim wydaniu PGT 16-17/2019 m.in.
ZOBACZ NASZĄ STRONĘ www.PGT.pl